Najważniejsze wydarzenia meczu, oglądanego przez 41 tysięcy widzów, miały miejsce w końcówce. W 82. minucie Lech objął prowadzenie po dośrodkowaniu Darko Jevtica i strzale głową Tomasza Kędziory.
Wkrótce potem trener gospodarzy Nenad Bjelica przeprowadził zmianę. Za Jevtica wprowadził bardziej defensywnego Abdula Aziza Tetteha. Już po chwili "Kolejorz" nie miał jednak czego bronić - wyrównującego gola strzelił bowiem Maciej Dąbrowski.
To nie był koniec rozczarowań fanów Lecha. W ostatnich sekundach doliczonego czasu wprowadzony niedługo wcześniej na boisko Hamalainen popisał się celnym strzałem głową, zapewniając Legii trzy punkty. Fin występował w Poznaniu do końca 2015 roku, a następnie trafił na Łazienkowską.
Co ciekawe, jesienią stołeczna drużyna również wygrała z Lechem 2:1 dzięki bramce w ostatnich sekundach Hamalainena. Wówczas ta sytuacja wzbudziła duże kontrowersje, ponieważ Fin był na spalonym. Broniąca tytułu Legia wygrała w tym roku wszystkie wyjazdowe mecze w ekstraklasie. Dla Lecha to pierwsza porażka - licząc wszystkie rozgrywki - od 4 grudnia.
Dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego Legia jest druga z dorobkiem 54 punktów. Traci jeden do Jagiellonii, wyprzedza o cztery Lechię Gdańsk i o pięć Lecha.
Ekipa z Białegostoku już w piątek, mimo braku kontuzjowanego Estończyka Konstantina Vassiljeva, pokonała na wyjeździe KGHM Zagłębie Lubin 4:3. W Jagiellonii wyróżnił się sprowadzony zimą Irlandczyk Cillian Sheridan - strzelił dwa gole i zaliczył asystę.
Z kolei trzecia w tabeli Lechia zremisowała w niedzielę na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:1. Bramki padły już na początku (po strzałach głową). Gospodarze prowadzili od 10. minuty po trafieniu Aleksandra Sedlara, chwilę później wyrównał Mario Maloca.
Trwa zła seria Arki Gdynia i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Oba zespoły poniosły porażki w sobotnich meczach 28. kolejki.
Arka uległa w Szczecinie Pogoni 1:5, po raz kolejny potwierdzając, że przeżywa sportowy kryzys. W ostatnich tygodniach podopieczni Grzegorza Nicińskiego kolejno przegrali: 1:4 u siebie z Lechem, 2:3 na wyjeździe z Piastem Gliwice, 2:4 u siebie z ostatnim Górnikiem Łęczna, 2:4 u siebie z pierwszoligowymi Wigrami Suwałki (w rewanżu półfinału Pucharu Polski, ale wywalczyli awans) i teraz 1:5 z Pogonią.
W tabeli gdynianie spadli na 14. miejsce, wciąż mają 30 punktów. Pogoń (36), która wcześniej nie wygrała ośmiu kolejnych meczów (licząc z półfinałem Pucharu Polski), awansowała na ósmą pozycję.
Na dziewiątą, czyli pierwszą w tzw. grupie spadkowej, spadł Bruk-Bet Termalica (36), który latem i jesienią utrzymywał się w ligowej czołówce. Piłkarze z Niecieczy w tym roku jeszcze nie wygrali - tym razem ulegli u siebie Wiśle Kraków 2:3, tracąc decydującą bramkę w doliczonym czasie po strzale Mateusza Zachary.
W innym sobotnim spotkaniu zamykający tabelę Górnik Łęczna (26 pkt) uległ w Lublinie siódmej Wiśle Płock 2:3, choć do przerwy prowadził 2:0.
W piątkowym spotkaniu rozpoczynającym 28. kolejkę Cracovia przełamała złą serię i dzięki trafieniu Piotra Polczaka pokonała u siebie Śląsk Wrocław 1:0, awansując na 12. miejsce (30 pkt, podobnie jak Ruch Chorzów, Arka i Piast). Śląsk jest jedenasty - 32 pkt.
Obecną serię gier zakończy poniedziałkowy mecz dziesiątej w tabeli Korony Kielce z trzynastym Ruchem.