Miniona dekada to czas, w którym Widzew i ŁKS spotykały się niezwykle rzadko. Oba kluby mierzyły się z licznymi problemami i po kłopotach organizacyjnych czy finansowych musiały odbudowywać się grając na poziomie IV ligi. ŁKS-owi szybciej udało się pozbierać czego efektem był awans do Ekstraklasy, w której klub spędził jednak tylko sezon. Dla Widzewa to z kolei drugi sezon w 1. lidze, ale klub chce awansować i na razie jest na najlepszej drodze do Ekstraklasy.
Widzew to bowiem obecnie numer jeden w tabeli 1. ligi. Piłkarze trenera Janusza Niedźwiedzia mogą pochwalić się serią pięciu kolejnych zwycięstw. Czterech w lidze i jednym w Pucharze Polski. Widzew w ligowej tabeli ma już 32 punkty. ŁKS traci do lokalnego rywala 12 punktów, ale ma jeden mecz zaległy. Ełkaesiacy grają ostatnio w kratkę przeplatając zwycięstwa z porażkami.
Łódź czeka od x lat na powrót którejś ze swoich drużyn do Ekstraklasy. W poprzednim sezonie blisko awansu był właśnie ŁKS, który w finałowym meczu barażowym przegrał z Górnikiem Łęczna. Widzew już przed rokiem po awansie do 1. ligi był wymieniany w gronie drużyn, które powinny walczyć o awans, ale dopiero w trwających rozgrywkach klub spełnia oczekiwania kibiców - przynajmniej na początku sezonu.