Jak ustalił dziennikarz RMF FM, strażacy i ekipa budowlana stemplują strop, żeby nie zawalił się, kiedy już pojazd będzie wyciągany. Nadal nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
Wszystko spoczywa teraz na dachu autokaru. Całym swoim ciężarem budynek, w miejscu w którym został uszkodzony, opiera się o autobus. Wyciągnięcie autokaru bez przygotowania budynku groziłoby zawaleniem - wyjaśniła nam Urszula Tartas, z koszalińskiej policji.
Strażacy zabezpieczają też mienie ewakuowanych mieszkańców. W uszkodzonym budynku odcięto prąd i gaz.
Burmistrz Sianowa Maciej Berlicki mówił wcześniej, że z kamienicy, w której jest siedem lokali, ewakuowano wszystkich mieszkańców. Trafili oni do gościńca w Kłosie k. Sianowa.
Do wypadku doszło na ul. Koszalińskiej, która jest częścią drogi krajowej nr 6 Szczecin - Gdańsk. Trasa na tym odcinku - jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - jest nieprzejezdna. Wyznaczono objazd drogą wojewódzką nr 203 przez Gorzebądz.
W porannym wypadku w Sianowie rannych zostało siedem osób. Ranni to dwaj kierowcy, dwoje pasażerów oraz troje mieszkańców uszkodzonego domu. Wśród nich jest dziecko.
Według rzecznika Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie Cezarego Sołowija, poszkodowani mają urazy głowy, kręgosłupa i kończyn. Są przytomni, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.