Komorowski, odpowiadając na pytanie, powiedział kilka dni temu, że najtrudniejsze dla niego w ciągu 100 pierwszych dni prezydentury było opanowanie kryzysu politycznego, w którym państwo znalazło się po katastrofie smoleńskiej. Podkreślił, że udało się opanować ten kryzys.
Komorowski przyznał, że najbardziej przykra dla niego sprawa w trakcie prezydentury to kwestia przeniesienia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego do kościoła św. Anny.