W tekście nazywana jest "blacharą", "żywym banerem", "blond billboardem" i osobą, która "rży jak ogier". Sąd pierwszej instancji odrzucił pozew Dody uznając, że jako osoba publiczna Rabczewska, musi się liczyć z krytyką. Sąd drugiej instancji nakazał z kolei przeproszenie piosenkarki. Sibilski musiał przeprosiny zamieścić m.in. na stronie internetowej zespołu.
Miał też usunąć link do piosenki obrażającej Dodę. Dziś Sąd Najwyższy uznał, że sąd apelacyjny powinien ponownie rozpatrzyć sprawę.