W piątek na policję zgłosiła się 20-letnia kobieta, mówiąc, że jej były chłopak, próbował ją udusić. Dziewczyna opowiedziała, że gdy straciła przytomność, mężczyzna zamknął ją w mieszkaniu i uciekł. Funkcjonariusze zarządzili blokadę dróg - po kilkudziesięciu minutach podejrzewany wpadł w ręce policji.
Zebrany materiał pozwolił na przedstawienie mu zarzutu usiłowania zabójstwa. Sąd przychylił się do wniosku policjantów i zadecydował, że 26-latek trafi tymczasowo do aresztu na 3 miesiące.
Mężczyźnie grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.