Prezydent z małżonką przebywał na wakacjach w Toskanii we Włoszech. Prawdopodobną przyczyną śmierci był zawał serca podczas kąpieli w basenie hotelowym. Gajewski od kilku lat miał kłopoty z sercem. Niedawno przeszedł operację w szpitalu.
Miał wystartować w jesiennych wyborach samorządowych. Posiadał wysokie poparcie społeczne, dlatego - według lokalnych polityków - był tzw. pewniakiem na to stanowisko. Gajewski był związany z lewicą.