Mężczyzna był poszukiwany od początku marca. Policjanci ustalili, że może się ukrywać na terenie stoczni. Okazało się, że 65-latek tam pracuje, a jego przełożony nie miał pojęcia o kryminalnej przeszłości pracownika. Pomógł policjantom go szukać, w akcję zaangażowali się też inni stoczniowcy. Trop prowadził na remontowany w stoczni statek.
Poszukiwany wykorzystał znajomość obiektu i tam się ukrył. Na miejsce ściągnięto funkcjonariusza z psem tropiącym. Policjanci z referatu wodnego pilnowali, żeby mężczyzna nie uciekł ze statku wpław. Przetransportowany za pomocą dźwigu na pokład statku pies podjął trop. 65-latka wywęszył w okrętowej śluzie. Mężczyzna ze statku trafił wprost do aresztu.
(az)