Okoliczności śmierci motocyklisty i to co się stało później, zbulwersowało całe środowisko w Szczecinie i okolicy. W wypadku ciężko ranna została żona zmarłego, osierocił też dwoje dzieci.
Sprawcę tragicznej śmierci zaraz po wypadku zatrzymała policja, ale potem nie popisał się Sąd Rejonowy w Szczecinie. Mimo wniosku prokuratury i niezbitych dowodów, sędzia nie aresztował mężczyzny twierdząc, że prowadzi on uregulowany tryb życia i nie ma zagrożenia matactwa z jego strony. A to, że grozi mu wysoka kara, uznał za mało istotne.
Prokuratora złożyła skargę na decyzję sądu i Sąd Okręgowy stwierdził, że areszt jest konieczny. Jednak ustabilizowany życiowo mężczyzna zniknął.