Lekarze podpisywali umowy o dzieło lub zlecenia z przedstawicielami handlowymi firmy farmaceutycznej. W ramach tych umów medycy mieli przeprowadzać prelekcje lub szkolenia na temat właściwości dwóch leków na niewydolność oddechową, produkowanych przez tę firmę. Za to lekarze to dostawali pieniądze. Niejednokrotnie to wynagrodzenie było zakamuflowaną formą łapówki, wręczaną de facto za przepisanie określonej ilości leku, proponowanego przez firmę do sprzedaży - tłumaczy prokurator Krzysztof Kopania. Faktycznie tym samym, umowy o dziełu lub zlecenia nie były wykonywane.
Zatrzymani to lekarze i lekarki w wieku od 49 do 60 lat, zatrudnieni w publicznych placówkach służby zdrowia w Łodzi i w jednym przypadku w Zgierzu.
W grudniu 2012 roku w tej sprawie została zatrzymana przedstawicielka firmy farmaceutycznej, która usłyszała zarzuty korupcji.