Przeszukania u zaufanego wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej Zbigniewa Rynasiewicza, a chwilę później u szefa klubu PSL-u, to skutek wielomiesięcznego śledztwa w sprawie, którą można dziś określić mianem podkarpackiej ośmiornicy.
Chociaż szczegóły śledztwa z uwagi na zamieszanych w sprawę posłów są pilnie strzeżone przez prokuraturę i współpracujące z nią CBA - "Gazeta Polska Codziennie" ustaliła, że sieć układów stworzona przez najważniejszych polityków regionu na czele z Janem Burym, członków wymiaru sprawiedliwości, w tym policjantów i lokalnych samorządowców oraz biznesmenów jest tak ogromna, że sprawy nie da się już zamieść pod dywan.
Więcej o podkarpackiej ośmiornicy w środowym wydaniu dziennika "Gazeta Polska Codziennie".