Oszuści podszywali się pod prezesów firm. Przygotowywali specjalne konta poczty elektronicznej, imitujące istniejące rzeczywiście adresy.
Z tych adresów wysyłane były maila do księgowości z informacją o negocjowanym dużym kontrakcie. Po serii wiadomości i rozmów telefonicznych - przychodziło zlecenie na wykonanie przelewu na konto w Hong Kongu.
W ten sposób czterem osobom udało się oszukać kilkaset firm. Zatrzymani usłyszeli już m.in zarzuty oszustwa, wyłudzenia kredytów z banków i usiłowania kolejnych wyłudzeń.
Ale to nie koniec - policja we współpracy z prokuraturą sprawdza, jakich jeszcze przestępstw dopuścili się zatrzymani.
Na trop oszustów wpadli krakowscy funkcjonariusze, zajmujący się walką z cyberprzestępczością. Wraz z policjantami z Katowic ustalili też, że grupa wyłudzała kredyty. Poszkodowanych w tej sprawie może być kilkaset firm i banków.
(j.)