Prędkość musiała być duża, bo samochód podbiło na przejeździe tak mocno, że chwilę później dachował - powiedział rzecznik wojewódzkiego komendanta straży pożarnej w Łodzi Arkadiusz Makowski.
Prawdopodobnie siła uderzenia wyrzuciła z samochodu dwie osoby, które do przyjazdu służb ratunkowych nie odzyskały przytomności. Trzy pozostałe osoby jadące volkswagenem spłonęły w jego wraku. Nie udało się jeszcze ustalić danych żadnej z ofiar wypadku.