W Michałowicach przez całą noc trwała walka o ocalenie domów, teraz przyszedł czas na sprzątanie. Wodę trzeba wypompować z piwnic, garaży i podwórek. Straty są spore, bo oprócz uszkodzonych rowów i dróg woda zniszczyła wszystko, co było w piwnicach. Kosiarki, rowery, cały sprzęt. Wszystko do wysokości dwóch metrów było w wodzie. Teraz woda ciągle stoi na wysokości około półtora metra - mówi naszemu reporterowi mieszkanka Michałowic.
Ze skutkami nawałnic walczą też energetycy. Woda uszkodziła kilka stacji transformatorowych. Z tego powodu prawie 350 domów nie ma prądu.
W Nowym Brzesku zamknięty został most, bo ulewny deszcz zniszczył drogę dojazdową.