Według nieoficjalnych informacji gazety, w sprawie pojawił się nowy, sensacyjny wątek. "Proceder nagrywania w warszawskich restauracjach obejmował nie tylko polityków i biznesmenów, ale też gangsterów" - podaje tabloid.
Jak informuje gazeta, do polskich służb docierają już informacje, że gangsterzy sami ustalają, kto jest faktycznym pomysłodawcą nagrywania w restauracjach.
"Sprawa jest bardzo poważna. Tutaj mogą zechcieć poodstrzeliwać głowy" - mówi informator "Faktu".
- Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim
- Sopot zarabia na tragedii
(abs)