Hala miała 180 m długości. Runęła połowa dachu. Jest na nim śnieg, więc niewykluczone, że to on spowodował tę katastrofę.
Pracownicy zakładu zdążyli szczęśliwie opuścić hale. Strażacy zabezpieczają rumowisko i będą wyjaśniać, czy dachy innych hal znajdujących się terenie zakładu zostały odśnieżone.