Mężczyzna dostał mandat w wysokości 400 złotych oraz 8 punktów karnych.
Kierowca stwierdził, że pośpiech spowodowany jest koniecznością zrealizowania rozkładu jazdy.
Policja przypomina przy okazji, że droga hamowania autobusu mocno różni się od drogi hamowania np. samochodu osobowego. Przy przekroczeniu prędkości blisko dwukrotnie, może zabraknąć czasu na reakcję.