Przed wyjazdem warto kupić sobie w kiosku nową kartę doładowującą telefon. W większości przypadków są one znacznie tańsze niż inne karty, bo standardowo minuta rozmowy z Europy zachodniej do Polski kosztuje 1,8 zł, a w pre-paidach może to być niecała złotówka.
Jeżeli ktoś chce podczas urlopu korzystać za granicą z internetu, powinien rozważyć kupienie sobie karty na miejscu, u lokalnego operatora. Za 2 euro można wykupić telefoniczny pakiet internetowy o wartości 500 megabajtów.
Są też standardowe sposoby oszczędzania. Opłaca się bardziej odebrać połączenie, niż wykonać. Jeżeli ktoś dzwoni, to dobrze jest szybko łapać telefon i odbierać, bo oddzwonienie jest dwa razy droższe - wylicza analityk telekomunikacyjny Witold Tomaszewski.
Warto też pamiętać, że od tego roku w całej Unii Europejskiej korzystanie z poczty głosowej jest darmowe.