To już stało się normą, że producenci nie umieszczają na opakowaniach jajek ważnych dla klientów informacji.
Przede wszystkim brakuje daty minimalnej trwałości. Nie ma też oznaczenia chowu kur - konsumenci bez zaglądania do pudełka nie mogą sprawdzić, czy kupowane przez nich jajka pochodzą od kur trzymanych w klatkach, z chowu ściółkowego, czy od kur z wolnego wybiegu.
Prawie 40 procent producentów fałszywie podaje też informację o wielkości jaj. Te z oznaczeniem XL często są znacznie mniejsze niż przewiduje norma i powinny być zaliczane do kategorii M.