W rozmowie z dziennikiem minister Władysław Kosiniak-Kamysz uznał, że interesujący jest pomysł, aby waloryzować emerytury i renty wszystkim o inflację, a tylko tym najbiedniejszym o inflację i dodatkowo o realny wzrost płac.
Nowe zasady nie spowodują, że rząd przeznaczy mniej pieniędzy na waloryzację i tym samym na emerytach zaoszczędzi. Pula nadal będzie taka sama, tylko inaczej dzielona. Z korzyścią dla najbiedniejszych.
(abs)