Pracodawcy RP poinformowali, że wystąpili do prokuratury z wnioskiem dotyczącym związkowców z Jastrzębskiej Spółki Węglowej - organizatorów trwającego tam już dziewiątą dobę strajku. W spółce w czwartek wieczorem trwała kolejna tura rozmów. Przed jej siedzibą demonstrowało nadal kilkadziesiąt osób.

Pracodawcy RP, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych i Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych wystąpili do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach z wnioskiem o podjęcie czynności w stosunku do ośmiu liderów związkowych działających w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

Według organizacji strajk w kopalniach JSW jest nielegalny a żądania odwołania zarządu są całkowicie poza uprawnieniami organizacji związkowych. Takie informacje zamieściła na swojej stronie organizacja Pracodawcy RP.

Po południu w czwartek przed siedzibą JSW demonstrowało kilkaset osób. Były okrzyki i odpalane petardy. Demonstrujący przede wszystkim skandowali hasła pod adresem prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego. Domagali się jego odejścia. Pojawiało się też wezwanie: "Na Warszawę, na Warszawę!".

Wieczorem większość rozeszła się do domów - zostało kilkudziesięciu najwytrwalszych.

Od godziny 16:00 w czwartek trwają negocjacje. Poprzednia tura rozmów zarządu JSW z działającymi w firmie związkami zawodowymi z udziałem mediatora zakończyła się ok. godz. 2 w nocy ze środy na czwartek. Strony oceniły, że nastąpił w nich pewien postęp. Mediator, b. wicepremier i b. minister pracy Longin Komołowski mówił, że jest już "prawie gotowy dokument kończący", który ma "bardzo realny kształt" - poza kwotami, których precyzyjny zapis jeszcze "trzeba będzie doprecyzować".

Przedstawiciele związków zgadzali się, że ostatnia tura rozmów "posunęła sprawy naprzód". Rzecznik sztabu protestacyjnego Piotr Szereda sygnalizował, że udało się wspólnie określić możliwość oszczędności dla spółki rzędu 200 mln zł rocznie. Komołowski przyznawał, że podczas rozmów nie jest dyskutowany główny postulat protestujących - odwołania prezesa JSW.

Bezterminowy strajk w kopalniach JSW trwa od środy 28 stycznia. Wcześniej zarząd tej spółki ogłosił plan oszczędnościowy przekonując, że jest on konieczny, aby trwale poprawić kondycję firmy. W środę, w ósmej dobie strajku, górnicy JSW rozpoczęli podziemne protesty w kopalniach.

We wtorek przed siedzibą spółki doszło do starć. Wzięło w nich udział ok. tysiąca osób.

Związkowcy domagają się m.in. wycofania decyzji zarządu o wypowiedzeniu trzech obowiązujących w spółce porozumień zbiorowych. Jako kluczowy wskazują jednak postulat odwołania prezesa Zagórowskiego. Skonfliktowane od lat z Zagórowskim związki uznają go za głównego winowajcę sytuacji finansowej spółki oraz zaostrzającego się strajku.

(j.)