Na przejściu z Białorusią w Koroszczynie na odprawę tiry muszą czekać około 16 godzin. W ośmiokilometrowej kolejce stoi około 400 ciężarówek.
Celnicy tłumaczą, że kolejki na wschodnich przejściach są czasami nieuniknione wobec stale zwiększającej się liczby ciężarówek przejeżdżających przez granicę. Co roku jest ich 20 proc. więcej. Ruch nasila się w weekendy, a najwięcej tirów na Ukrainę kieruje się przez Dorohusk.