Jak nieoficjalnie dowiedziała się reporterka RMF FM Barbara Zielińska, właścicielką pokaźnej sumy jest sąsiadka uczciwej staruszki. To ona zauważyła brak zielonego pliku w swoim domu. Niewykluczone, że pieniądze wypadły jej z kieszeni lub torby. Policja odmawia na razie komentarza w tej sprawie.
Nasza reporterka dowiedziała się jedynie, że w tej chwili ustalane są wszelkie szczegóły, które mają potwierdzić wersję rzekomej właścicielki 10 tysięcy dolarów. Policja - zanim wyda pokaźną kwotę - musi mieć absolutną pewność, że trafi ona we właściwe ręce.