Statek był przeznaczony do przewozu nie więcej niż 50 osób. Na pokładzie jednostki znajdowali się głównie robotnicy rolni, wracający z pracy do domów.
Do awarii statku doszło na samym środku szerokiej rzeki. Co najmniej dwudziestu ludziom udało się jednak dopłynąć do brzegu i zaalarmować władze. Policyjni nurkowie wydobyli do tej pory 27 ciał.
Nie wiadomo na razie, co było przyczyną katastrofy.