Zebrany na miejscu materiał dowodowy, a więc wszelkie zabezpieczone ślady, eksperymenty, przesłuchania świadków, dały podstawy do tego, aby to właśnie jemu postawić zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu i spowodowania wypadku - powiedziała Beata Tobiasz z dolnośląskiej policji.
Drugiemu mężczyźnie, który wpadł w ręce policji po dwóch dniach od wypadku, postawiono zarzut kierowania pod wpływem alkoholu - okazało się, że prowadził samochód tuż przed wypadkiem.
Jeden z poszkodowanych chłopców z dnia na dzień czuje się lepiej, stan drugiego lekarze określają jako krytyczny.