Śledczy muszą przede wszystkim ustalić, który z zatrzymanych kierował samochodem. Mężczyzna, który tuż po wypadku został w samochodzie twierdzi, że za kierownicą siedział jego kolega. Jest to możliwe, choć mężczyzna nie ma prawej ręki i trudno byłoby mu prowadzić auto.
Na miejscu wypadku ma być przeprowadzona wizja lokalna, policjanci chcą przeprowadzić także techniczne ekspertyzy. Od ich wyników i od zeznań zatrzymanych zależy jakie zarzuty zostaną im postawione.