Do tragicznego wypadku doszło w sobotę. Od uderzenia piorunem na miejscu zginęła 36-letnia Polka. Jej 50-letniemu małżonkowi, dzięki pomocy znajdujących się w pobliżu innych turystów oraz szybkiemu przewiezieniu śmigłowcem do szpitala, udało się przeżyć.
Polak nie posiadał przy sobie żadnej polisy; szpital za 24- godzinny pobyt pobrał od niego 20 580 koron (ponad 2 tys. zł). Teraz swoje wydatki oblicza lotnicze pogotowie ratunkowe.
Od początku lipca pomoc w słowackich górach jest odpłatna, lepiej więc pamiętać o ubezpieczeniu.