W dużej mierze umowny jest także rozkład jazdy. Kierowcy mylą przystanki, często wożą powietrze, a zdarza się także, że pytają pasażerów o drogę. - Są kierowcy, którzy pochodzą np. z Sycylii i nie znają tego terenu. Góry pozwalają im na nowo odkryć ich zawód - mówi pan Sławomir, Polak – jeden z kierowców olimpijskich autobusów. Przyznaje, że znajomość terenu przyjdzie zapewne po zakończeniu igrzysk – ma nadzieję, że przyda się podczas kolejnej olimpiady w Turynie.
Kierowca opowiada, że we Włoszech zdecydowanie najpopularniejszym sportem jest piłka nożna. Zainteresowanie sportami zimowymi zwiększa się, im bardziej przesuwamy się na północ.