Pilot cessny, na pokładzie której przebywało osiem osób, w tym dziecko, zasygnalizował usterkę techniczną i poprosił o zezwolenie na awaryjne lądowanie na lotnisku w Port Alberni (140 kilometrów na zachód od Vancouver). Kontakt z maszyną zanikł około 10 kilometrów od pasa startowego.
Miejsce katastrofy zlokalizowano za pomocą urządzenia namierzającego.