To, że zgłosiły się rodziny, gotowe stworzyć chłopcu nowy dom, bardzo cieszy, ale to musi być bardzo przemyślana decyzja - stwierdził Sylwester Pajęcki z Wrocławskiego Centrum Opieki, Wychowania i Adopcji. Proszę mi wierzyć. To nie są decyzje, które się podejmuje w pięć minut. Chcemy mieć takie historie, które nie będą się kończyły po kilku latach rozwiązaniem adopcji, rozwiązaniem rodziny zastępczej czy porzuceniem dzieci - zaznaczył.
Na Dolnym Śląsku na adopcję czeka 155 dzieci – 45 z nich jest ciężko chorych. Pracownicy ośrodka adopcyjnego mają nadzieję, że - podobnie jak w przypadku pięcioletniego Bartka - znajdą nowe domy dla wszystkich dzieci, które wciąż są pod ich opieką. Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Barbary Zielińskiej: