Wszystko powróciło do normy. Musiało się tak stać, skoro od samego początku Rosja nie mogła przekierowywać tak znacznych ilości poza Estonię. Inne porty nie mają po prostu rezerwowych zdolności przeładowczych - powiedział Reuterowi pracownik dużej zagranicznej firmy importu naftowego.
Na początku maja rosyjskie koleje wstrzymały przewozy produktów naftowych do Estonii, motywując to zamiarem wyremontowania odcinka torów wiodących do tego państwa. Wcześniejsze usunięcie radzieckiego pomnika wojennego z centrum Tallina wywołało gwałtowne demonstracje tamtejszej ludności rosyjskojęzycznej i znaczny wzrost napięcia w stosunkach Estonii z Rosją.
Przez Tallin oraz drugi estoński port Muuga przechodzi około jednej czwartej całości rosyjskiego eksportu produktów rafineryjnych. Ich zdolność przeładunkowa jest znacznie większa niż terminali na rosyjskich wybrzeżach Bałtyku i Morza Czarnego.