Steven aby spłacić długi, jakie zaciągnął na kartach kredytowych, sprzedał niemal wszystko – od 42 calowego telewizora po szczoteczkę do zębów. Na szczęście wciąż mieszka z rodzicami, więc o dach nad głową nie musi się martwić.
Trochę boję się, bo właściwie zostałem tylko w skarpetkach, ale przynajmniej wiem, że teraz nie zaciągnę długu - mówi. Jednocześnie przestrzega innych, by uważali i nie dali się skusić propozycjom banków. Nie poddawajcie się pokusie. Jeśli nawet myślicie, że uda się wam to spłacić, prędzej czy później znajdziecie się w finansowym potrzasku.
Brytyjczycy codziennie zasypywani są nowymi ofertami kart kredytowych – wystarczy podpisać formularz i ma się w kawałku plastiku tysiące wirtualnych funtów; pieniądze. których nie ma się w banku.