Najgorzej jest na ulicy 11 listopada, która jest częściowo nieprzejezdna. Tuż po nawałnicy woda sięgała do pasa i wlewała się do wszystkich okolicznych sklepów i budynków. Nigdy nie przelewało mi się przez próg, a w tym roku tak polało strasznie. Od strony kanalizacji i przez drzwi wejściowe woda wlała się do zakładu - mówi reporterowi RMF FM jeden z mieszkańców Ostródy:
Kilka sklepów wciąż jest zalanych. Właściciele szacują straty na kilka, kilkanaście tysięcy złotych. Straż pożarna informuje, że zalane są też dokumenty w piwnicach urzędu pracy i urzędu gminy w Ostródzie.