Prezydent działał na podstawie ustawy o zbieraniu informacji wywiadowczych i swoich konstytucyjnych uprawnień jako wodza naczelnego - podkreślała sekretarz stanu.
Rice sugerowała, że specyfika wojny z terroryzmem wymaga stosowania także środków zapobiegawczych, które są na pograniczu prawa. Chciałabym przypomnieć, że prowadzimy innego rodzaju wojnę - taką wojnę, w której jeżeli pozwolimy komuś popełnić zbrodnię, zginą tysiące ludzi - dodała.
Krytykę prezydenta wywołała informacja, że po zamachach z 11 września 2001 r. Bush zgodził się na szpiegowanie Amerykanów.