Razem ze wspólnikiem chciał wczoraj ukraść pieniądze z banku. Jego kolega jest ciągle na wolności.
W środę rano mężczyźni weszli do banku i zostawili tam dwie torby z ładunkami wybuchowymi. Eksplozja pierwszego z nich miała doprowadzić do paniki wśród klientów i pracowników placówki, co ułatwiłoby kradzież pieniędzy. Zadaniem drugiego wybuchu było zatarcie śladów.
Plany przestępców nie powiodły się, ponieważ pierwsza eksplozja była silniejsza, niż oczekiwali. Przestraszeni złodzieje uciekli z miejsca zdarzenia.