Wraz z Czornobajem aresztowano jego wspólnika, przedstawiciela separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej, który - jak oświadczył na konferencji prasowej szef SBU - "razem z nim prowadził działalność dywersyjną w ukraińskiej armii".
Według SBU, dwaj zatrzymani byli organizatorami wtorkowego protestu przed administracją prezydenta Petra Poroszenki, w trakcie którego część jego uczestników próbowała wedrzeć się do tego gmachu.
Naływajczenko przekazał również, że ukraiński podpułkownik, wykorzystując swoje wysokie stanowisko w sztabie, przekazywał członkom ochotniczych batalionów i działaczom społecznym fałszywe informacje o sytuacji na froncie.
Wcześniej cynicznie pracował on jako instruktor w jednym z batalionów ochotniczych. To właśnie tam nawiązywał kontakty i budował sieć agenturalną i właśnie przez tych (zwerbowanych) ludzi zniekształcał rzeczywistość i skłaniał do prowokacji - powiedział Naływajczenko.
Ujawnił jednocześnie, że zatrzymany, który współpracował ze służbami specjalnymi Rosji, planował w czwartek kolejną prowokację, z użyciem broni - miało do niej dojść bezpośrednio przed siedzibą parlamentu w stolicy Ukrainy.
(edbie)