Kujawa podkreśliła, że pierwszy dzień rajdu przebiegał w bardzo dobrej atmosferze. Uśmiechy i powitania od mijanych mieszkańców sprawiły, że uśmiech nie schodził nam z twarzy przez cały dzień. Wprawdzie z Gosią Kosińską nie bierzemy udziału w zaciętej rywalizacji z samochodami typu Subaru, Mazda, Volvo czy Audi to i tak mamy ogromną przyjemność z pokonywania naszą ogromną terenówką wąskich przejazdów między beczkami. Z boku mogło to wyglądać komicznie, kiedy auto terenowe próbuje poślizgiem pokonać zakręt, ale my się bawiłyśmy razem wyśmienicie - opisywała.
Sobotnie zmagania rozpoczęły się na ul. Karowej w Warszawie. Po przejechaniu pierwszej próby sprawnościowej na Siekierkach uczestniczki pojechały do szpitala MSW, gdzie przeszły badanie poziomu cukru. Stamtąd trafiły do Centrum Onkologii, gdzie wykonano im badania cytologiczne.
Po zakończeniu wszystkich badań załogi wróciły na rajdową trasę, biegnącą przez Warszawę i okoliczne miejscowości - m.in. Skierniewice, Nowe Miasto, Starą Wieś, Piekło, Niebo czy Chlewiska. Pierwszy dzień zmagań zakończyła uroczysta kolacja w Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki DOJO w Starej Wsi.