Z rozmów z instytucjami geologicznymi tymczasem wynika jednoznacznie, że istnieje zagrożenie i to dość duże. Już w tej chwili ziemia w niektórych miejscach zapada się na głębokość około 3 metrów. Jak więc się stało, że gmina pozwoliła na wybudowanie domów? Przekształciła teren z rolniczego na budowlany, łącznie z zapisem w pozwoleniu na budowę, że dom należy wybudować w ciągu 5 lat. Wójt gminy twierdzi, że nie wiedział, iż na jego terenie były kiedyś kopalnie.
W przyszłym tygodniu mieszkańcy złożą w tej sprawie doniesienie do prokuratury, by sprawdziła, czy gmina zgodnie z prawem przekształciła teren i czy nie wprowadzono mieszkańców w błąd.