Rosyjski zespół tworzą w większości ci sami piłkarze, którzy byli jednym z objawień turnieju w Austrii i Szwajcarii przed czterema laty. Teraz podkreślają, że tamten sukces pozwolił im nabrać doświadczenia i przekonania o swojej sile. Jesteśmy o cztery lata mądrzejsi, lepiej się rozumiemy, więcej o sobie wiemy - przyznaje skrzydłowy Roman Szyrokow.
Poza tym Advocaat zna swoich zawodników lepiej niż Hiddink cztery lata temu. Kadrę przejął od niego po nieudanych eliminacjach do mundialu w RPA, ale wcześniej pracował w lidze rosyjskiej. W 2008 roku sięgnął z Zenitem St. Petersburg po Puchar UEFA.
Mimo dobrego rozeznania w lidze, Holender postawił na grupę sprawdzonych graczy, co niektórzy mieli mu za złe. W szerokiej kadrze na Euro znalazło się aż siedmiu zawodników Zenitu i pięciu CSKA Moskwa. To ułatwia zgranie zespołu. Oni świetnie się znają - przekonywał szkoleniowiec.
Za najtrudniejszego rywala w grupie A Rosjanie uważają podopiecznych Franciszka Smudy, bo - jak podkreśla napastnik Dynama Moskwa Aleksander Kierżakow - grają przed własnymi kibicami. Ambicji nie odmawiają również Czechom.
Z kolei z Grekami ekipa "Sbornej" zmierzyła się na dwóch poprzednich turniejach Euro i oba spotkania wygrała, choć w 2004 roku to rywale ostatecznie triumfowali w imprezie. Teraz my chcemy podążać tą drogą. Po cichu, bez rozgłosu - podkreśla Advocaat.
Szkoleniowiec po Euro 2012 wróci do Holandii i będzie trenerem PSV Eindhoven. Przykro żegnać się z Rosją, ale nie miałem innego wyjścia. Szefowie federacji uznali, że o przedłużeniu umowy mogą ze mną rozmawiać dopiero po ME. Dla mnie to za późno. Nie jestem młodzieniaszkiem, lubię wiedzieć, co mnie czeka w przyszłości - wyjaśnia prawie 65-letni selekcjoner.
Na Euro starsi od niego będą tylko prowadzący Irlandię Włoch Giovanni Trapattoni i Anglik Roy Hodgson.