RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tracone bramki nie martwią Paulo Sousy. "Dużo goli strzelamy"

Publikacja: Wtorek, 7 września (21:27) Aktualizacja: Wtorek, 7 września (21:00)

„Myślę, że jesteśmy gotowi do napisania nowego rozdziału w historii polskiego futbolu” – stwierdził przed meczem Polska – Anglia w eliminacjach mistrzostw świata 2022 selekcjoner polskiej kadry Paulo Sousa. Pytany o gole stracone przez jego drużynę w pojedynkach z San Marino i Albanią, stwierdził, że to element futbolu. „Od początku mojej pracy powtarzałem, że będziemy skupiać się na zdobywaniu bramek. Tak właśnie robimy: strzelamy dużo goli” – podkreślił.

W dwóch ostatnich meczach eliminacji MŚ 2022 Polacy pokonali u siebie Albanię 4:1 i wygrali na wyjeździe z San Marino 7:1.

Paulo Sousa, zapytany na konferencji prasowej w przeddzień pojedynku z Anglią o gole tracone przez biało-czerwonych w każdym ostatnim meczu, stwierdził, że to część futbolu, i zaznaczył, że jego piłkarze zdobywają dużo bramek.

"Zależy, z jakiego punktu widzenia na to patrzeć. Strata goli to część meczu. Od początku mojej pracy powtarzałem, że będziemy skupiać się na zdobywaniu bramek. Tak właśnie robimy, strzelamy dużo goli. Żeby wygrać mecz, musimy strzelić ich więcej niż przeciwnik. To nasze zadanie i jesteśmy w stanie to robić" - podkreślił.

O jutrzejszym spotkaniu z Anglią mówił, że "zawsze niesamowite jest rywalizować z klasowymi rywalami i topowymi piłkarzami, ponieważ oni dają możliwość poprawy naszych umiejętności".

"Mierzenie się z najlepszymi to okazja do rozwoju własnej drużyny. Do tego, żeby rosnąć. Dlatego to będzie szczególny moment dla mnie i naszych piłkarzy, również kibiców. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony" - przyznał portugalski selekcjoner.

Zapowiedział również, że chce napisać z drużyną nowy rozdział w polskim futbolu.

"Piłka nożna daje możliwość właśnie pisania czegoś nowego. Byliśmy już bardzo blisko w marcu na Wembley, żeby tego dokonać (Polacy przegrali wówczas z Anglią 1:2 po golu w końcówce meczu - przyp. RMF). Nasza drużyna, szczególnie w drugiej połowie, sprowokowała Anglików do robienia wielu błędów. Pokazaliśmy w tamtym meczu dużo odwagi. Myślę, że jesteśmy już gotowi do napisania nowego rozdziału w historii polskiego futbolu. Mamy mnóstwo ambicji i odwagi" - oświadczył Sousa.

Podkreślił, że jego zawodnicy nie zamierzają w środę czekać na poczynania rywali.

"Chcemy wywierać presję, grać blisko bramki przeciwników. Wiemy, że Anglicy mają szybkich zawodników i musimy być w wysokiej formie, żeby ich zatrzymać. Ponadto ważne jest, aby wykorzystać okazje, które stworzymy" - mówił.

Zapytany o to, który z podopiecznych zrobił na nim we wrześniowych meczach największe wrażenie, Portugalczyk nie miał kłopotów z odpowiedzią - wskazał Adama Buksę, który w dwóch spotkaniach czterokrotnie wpisał się na listę strzelców: raz w meczu z Albanią i trzykrotnie w spotkaniu z San Marino.

"Myślę, że największe wrażenie, zresztą to widać po statystykach, zrobił Adam Buksa. Miał duży wpływ na drużynę. Właśnie tego oczekiwałem, powołując go na zgrupowanie. Ten piłkarz ma obecnie bardzo dobry moment. Zrobił różnicę. To nie ulega wątpliwości" - podkreślił selekcjoner.

Zaznaczył, że w czasie zgrupowania wyróżnia się również Karol Linetty.

"Nie powołałem go na marcowe mecze z powodu koronawirusa. Nie trenował z drużyną. Później zagrał już w mistrzostwach Europy. Fizycznie wciąż miał pewne trudności, ale udało nam się mu pomóc. Teraz przyjechał i jest wyróżniającym się piłkarzem, jednym z najlepszych pomocników. Będziemy wymagać od naszych zawodników dużej intensywności i Karol jest na to gotowy. On kocha grać. A ja wystawiam właśnie takich zawodników" - skwitował Paulo Sousa.

Początek środowego meczu Polska - Anglia na PGE Narodowym: o godzinie 20:45.

Obecnie, po pięciu kolejkach rywalizacji w grupie I eliminacji MŚ 2022, Polacy mają w dorobku 10 punktów i zajmują drugie miejsce w tabeli. Liderem są z kompletem 15 punktów Anglicy.

Awans na mundial w Katarze wywalczą bezpośrednio zwycięzcy grup, zaś reprezentacje z drugich miejsc zagrają w barażach.

Źródło: RMF FM/PAP
Dalsza część artykułu pod materiałem video: