Jeśli pogoda się poprawi, śmigłowiec jeszcze dziś przetransportuje ciała do Zakopanego.
Mężczyźni wyszli wczoraj ze schroniska na Hali Gąsienicowej i od tej pory nie było z nimi kontaktu. Ich telefony komórkowe nie odpowiadały. Turyści zostawili w schronisku sprzęt wspinaczkowy. O zaginięciu mężczyzn powiadomiła matka jednego z nich.
W Tatrach obowiązuje drugi – umiarkowany – stopień zagrożenia lawinowego. Jak mówią ratownicy, w ostatnich dniach w rejonie Hali Gąsienicowej nie zauważono żadnych większych lawin czy lawinisk.