Jak dowiedział się „Newsweek”, taki sam telefon miał m.in. ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef CBA Mariusz Kamiński, szef ABW Bogdan Święczkowski i premier Jarosław Kaczyński.
Janicka miała dostać ten aparat w związku ze śledztwami w sprawie afery korupcyjnej w resorcie rolnictwa. Prowadzący sprawę otrzymali informację, że sami mogą być rozpracowywani przez Centralne Biuro Śledcze. Dlatego zdecydowali, że będą się porozumiewać przez specjalne, szyfrowane telefony.
Zdaniem członków sejmowej komisji do spraw nacisków to dowód na to, jak bardzo poprzedni rząd bał się spisków.