Producent programu nie ukrywa, że jest o niemoralny, ale podkreśla, że rzeczywistość jest znacznie gorsza: To nie jest etyczne i rzeczywiście kontrowersyjne, ale ponieważ jest tyle osób na listach oczekujących na organy, że postanowiliśmy zrobić ten program, by sprowokować debatę - powiedziała korespondentce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borginon, rzeczniczka stacji BNN.
Niektórzy politycy z chrześcijańskiej partii CDA, próbują nie dopuścić do wyemitowania programu. Jeden z deputowanych twierdzi, że autorów programu można oskarżyć o handel ludzkimi organami. Zablokowanie programu będzie jednak trudne - usłyszała korespondentka w biurze chadeków.