Jak dodał szef MON, przygotowania do sprzedaży samolotu zostaną wznowione, kiedy prokuratura poinformuje nas, że śledztwo zostało zakończone.
Po katastrofie smoleńskiej uznano, że utrzymywanie przez polskie wojsko jedynego egzemplarza Tu-154M Lux jest bezcelowe. 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego, który dysponował wcześniej dwoma tupolewami, został bowiem rozwiązany z początkiem tego roku. Powołana na jego miejsce jednostka posiada tylko śmigłowce. Do obsługi dalszych podróży VIP-ów wykorzystywane są natomiast dwa samoloty wyczarterowane od PLL LOT, loty rejsowe i - w razie wizyt np. w Afganistanie - wojskowe samoloty transportowe.
W sierpniu ubiegłego roku MON postanowiło przekazać samolot o numerze bocznym 102 Agencji Mienia Wojskowego, która przystąpiła do przygotowywania oferty handlowej. Pod koniec ubiegłego roku prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej poinformowała jednak, że biegli chcą jeszcze korzystać z samolotu przy badaniach. Od tamtej pory maszyna pozostaje do ich dyspozycji.
W ubiegłym roku tupolewa o numerze bocznym 102 wykorzystywali do eksperymentów w locie eksperci z komisji Jerzego Millera, badającej katastrofę smoleńską.