Mężczyzna od kilku lat opiekował się chorą psychicznie kobietą. Matka przez ostatnie miesiące swego życia leżała w łóżku i potrzebowała wielogodzinnej opieki. Tylko syn miał
klucze do jej mieszkania.
Prokuratura oskarżyła mężczyznę o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta była wcześniej bita. Mężczyzna tłumaczył jednak przed sądem, że kobieta upadła, stąd miała siniaki na ciele. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom oskarżonego.
Uznał, że motywem zabójstwa było nagłe „wyładowanie negatywnych emocji”; syn zabił – jak tłumaczył sędzia - gdyż nie poradził sobie z kryzysową sytuacją, w jakiej się znalazł.