RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Sprzed MSZ-u pod białoruską ambasadę

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Ojciec byłego polskiego ambasadora w Mińsku uwięzionego przez reżim Łukaszenki przeniósł się przed białoruską ambasadę; tam teraz prowadzi swój protest. Ulicę niedaleko gmachu Ministerstwa Spraw Zagranicznych opuścił po spotkaniu z premierem.

Musiałem aż wyjść na ulicę, by ktoś z rządu zajął zdecydowane stanowisko w sprawie aresztowania mojego syna – mówi Jerzy Maszkiewicz. Nie zrobił tego MSZ, musiał zrobić premier. Dziś Kazimierz Marcinkiewicz obiecał mu, że poruszy tę kwestię na forum unijnym; będzie się domagał, aby Mariusza Maszkiewicza zbadali niezależni lekarze.

Wprawdzie jego ogólny stan zdrowia jest dobry, ale nadal trzymają go w szpitali – mówi Maszkiewicz. A wszystko dlatego, aby zatrzeć ślady pobicia. Został dotkliwie pobity; stwierdził to lekarz i potwierdził konsul – dodaje.

Maszkiewicz jest zadowolony, że premier przejął inicjatywę w sprawie jego syna. Wątpi jednak, żeby Mariusz wrócił do domu wcześniej niż po odsiedzeniu zasądzonej mu kary. Były polski ambasadora w Mińsku został skazany na 15 dni aresztu za udział w wiecu białoruskiej opozycji.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom

Nie przegap

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: