- To jest koniec. Zostaliśmy bez pracy, bez jakichkolwiek możliwości - żalą się właściciele budek, którzy już przygotowywali się do tegorocznego sezonu urlopowego. Mówią, że jest już za późno, by znaleźć jakieś „zastępcze miejsce” czy inwestować w coś nowego.
Władze miasta uspokajają, że w przyszłym tygodniu właściciele likwidowanych budek mają spotkać się z prezydentem miasta. Będą z nim rozmawiać o możliwościach pracy w Sopocie.