Potworny fetor dokucza mieszkańcom niektórych dzielnic Gdańska, Gdyni i miejscowości położonych w pobliżu Trójmiasta. Ustaliłem, że za przykry zapach odpowiadają nawozy, które rolnicy o tej porze roku wylewają, bądź wyrzucają na pole. Zapach potęgowany jest przez wysoką temperaturę.

Jest to głównie nawóz z ferm kurzych – twierdzi szef Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta w Gdańsku, Maciej Lorek. Lorek twierdzi, że nie ma w Polsce przepisów zakazujących nawożenia pól leżących w pobliżu miast bądź wręcz w granicach administracyjnych aglomeracji. Problem „polnego fetoru„ dotyczy coraz większej grupy ludzi bowiem wzrasta zaludnienie obszarów przylegających do dużych miast.

Posłuchaj mojego reportazu z Chwaszczyna