Na jego ciało, wiszące na linie natrafili dwaj ratownicy TOPR, którzy wyruszyli na wspinaczkę w ten sam rejon.
Taternik najprawdopodobniej odpadł od ściany już na początku drogi wspinaczkowej i udusił się własnymi szelkami asekuracyjnymi. Przyczyny i okoliczności wypadku badają zakopiańska policja i prokuratura.