Bardzo długo gmina starała się o zalegalizowanie śliwowicy, co „daje krzepę, krasi lica”. Uzyskanie znaku towarowego jest to mały kroczek do legalizacji - mówi wójt gminy Łącko. Do pełni szczęścia potrzeba jeszcze mnóstwa innych dokumentów. Kolejny krok to staranie o towar lokalny - pędzenie śliwowicy w gospodarstwach sadowniczych - dodaje.
Łącko odwiedził reporter RMF Witold Odrobina. Posłuchaj jego relacji: